Strona Główna

Kościoł jest otwarty na wspólną modlitwę. Zachęcamy wszystkich wiernych naszej parafii do uczestnictwa w żywej Mszy Świętej.
·     Osoby którzy chcą mogą dalej nosić maskę lub przyłbice
·     Myjemy ręce przy wejściu do kościoła żelem antybakteryjnym


Z biuletynu

NIE RZUCIM ZIEMI SKĄD NASZ RÓD…

              Śląsk jest tematem do dziś budzącym żywe emocje, po obu stronach dyskursu na jego temat. Historia Śląska jest fascynująca. W dużej mierze była ona definiowana przez bogactwa tej ziemi – węgiel i dawniej – lasy. Śląsk, w konsekwencji wschodniej orientacji polityki I Rzeczpospolitej był traktowany raczej  jako spichlerz, a nie jako skarbiec – gdyż tak zaczęto myśleć o Śląsku, od czasów, gdy nauczono się wydobywać węgiel przemysłowo. Zofia Kossak w „Nieznanym kraju”, fantastycznej książce będącej beletryzowanym przewodnikiem po polskiej historii Śląska, przekonuje o tym i stąd, jak sugeruje autorka, zarzut stawiany Polsce, o brak troski o śląską ziemię. Być może to ówczesna niska wartość ekonomiczna spowodowała, że Rzeczpospolita zatrzasnęła przed Śląskiem „swe drzwi” i „nikt tych drzwi przez wieki nie otwierał”, pisze Z. Kossak. Faktem jest, że o Śląsku z politycznego punktu widzenia długo nie pamiętano. Kossak wprost pisze, że Śląsk był „niby dziecko ciepnięte za płot, pozbawione pokarmu matczynego”. Spotykali się także Ślązacy z zarzutem ze strony Polaków, że nie są oni Polakami, co – jak pisze autorka – wykorzystywali Niemcy, wypominając Ślązakom: „Garniecie się do Polaków, a oni na was tyłek wypinają”. Tym bardziej godne podziwu jest, że przy tym polityczno-emocjonalnym odsunięciu na bok Śląsk w ogromnym stopniu pozostał polski, a jego mieszkańcy uważali się za Polaków. Jak pięknie pisze cytowana powyżej Zofia Kossak  Ślązacy byli „niezłomnymi stróżami dziejowych kopców piastowskich”, (…) „którzy przetrwali wieki, nie tracąc swej odrębności”.

Po roku 1918 jedną z kwestii zasadniczych stała się sprawa przynależności państwowej Górnego Śląska, należącego w czasie zaborów do państwa niemieckiego. Odzyskanie przez Polskę niepodległości wzmogło działający tam polski ruch narodowy, rzecz jasna zwalczany przez niemiecką administrację i wojsko. Walka o przynależność państwową śląska poskutkowała trzema powstaniami śląskimi w latach od 1919 do 1921 r. oraz plebiscytem zorganizowanym w celu wyznaczenia nowych granic. Odbył się on 20 marca 1921r. Niestety w głosowaniu dopuszczono udział osób, które wcześniej wyemigrowały ze Śląska. Wobec ściągnięcia z Niemiec blisko 200 tys. emigrantów, głosujący za przynależnością do Polski okazali się mniejszością i stanowili 40,3 proc. Komisja Plebiscytowa, złożona z przedstawicieli Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch, zdecydowała o przyznaniu prawie całego obszaru Niemcom. Warto o tym pamiętać, mając na uwadze, że Niemcy dopiero co będące ich wrogiem, były przegranym wielkiej wojny. Jednak po ostatnim powstaniu śląskim, będący dramatycznym zrywem w odpowiedzi na decyzję Komisji Plebiscytowej, zdecydowano o korzystniejszym dla Polski podziale Górnego Śląska. Z obszaru plebiscytowego do Polski przyłączono 29 proc. obszaru i 46 proc. ludności. W Polsce znalazły się m.in. Katowice, Świętochłowice, Królewska Huta (obecny Chorzów), Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczyna. 15 czerwca 1922 r. Komisja Międzysojusznicza zawiadomiła rządy Polski i Niemiec, że w ciągu miesiąca powinny objąć przyznane im terytoria Górnego Śląska. Przejmowania kolejnych terenów przez strony konfliktu dokonywano w kilku etapach.

Uroczystość powitania Wojska Polskiego na Śląsku odbyła się 20 czerwca. Polskie oddziały powitały na moście w Szopienicach tłumy ludzi, wśród nich wojewoda śląski Józef Rymer oraz działacz narodowy i dyktator III Powstania Śląskiego, Wojciech Korfanty. Dlaczego sprawa Śląska zakończyła się dla młodego Państwa Polskiego raczej mało pomyślnie? Dla Piłsudskiego Śląsk jako obszar peryferyjny nie stanowił rdzenia polskiej państwowości. Odpowiedź udzielona powstańcom śląskim, którzy w sierpniu 1919 r. przybyli doń z błaganiem o pomoc, stanowi tego wymowny dowód.

„Co, Śląska się wam zachciało? To jest stara kolonia niemiecka i nic tam nie macie do szukania. Nic nie dam, żadnych posiłków. Ja mam w dupie wasz cały Śląsk”. Słowa te dają dużo do myślenia. Piłsudski pochłonięty ideą marszu na Wschód był zdania, że o losach regionu nie zadecydują Ślązacy, a mocarstwa zachodnie. W kolejnych miesiącach swą obojętność zarzucił na rzecz stosunku instrumentalnego. Na Górny Śląsk konspiracyjnie została oddelegowana kadra oficerska, która przejęła kontrolę nad III dopiero powstaniem śląskim.

Po przewrocie majowym z misją nawracania na kult Marszałka przybył na Śląsk Wojewoda Grażyński. Jak nietrudno domyślić się, wobec politycznej dominacji ugrupowania Korfantego, Śląsk był wyjątkowo odporny na propagandę piłsudczykowską. Sprawa stosunków na linii Piłsudski- Korfanty i kwestia potraktowania Korfantego przez Marszałka,  przy próbie stworzenia przezeń gabinetu, to inna sprawa, która nazbyt często jest wstydliwie zamiatana pod historyczny dywan. Postać Piłsudskiego próbowano wbudować w mit Powstań Śląskich, ale nie do końca się to udało. Postanowiono postawić w Katowicach pomnik, wiążący postać Piłsudskiego z rejonem. Monument miał prezentować Marszałka na koniu, w otoczeniu czterech powstańców i być dopełniony przez „Pietę Śląską”, czyli  postać kobiety obejmującej poległego powstańca. Odsłonięcie zaplanowano  na jesień 1939 r. Uniemożliwiła to wojna, a później reżim komunistyczny. Odlew udało się sprowadzić dopiero w 1993 r. Mimo wielu kontrowersji stanął on w centralnej części Katowic tuż obok pomnika Korfantego. Taki chichot historii. (M.I.)


List Ks. Biskupa Wiesława Lechowicza, Delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej o szczepionce.

List Konferencji Biskupów Anglii i Walii w sprawie sczepienia.