Polska Parafia Rzymsko-Katolicka w Leeds
pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i Św. Stanisława Kostki

To nie był taki zwyczajny bój

Lufa się zgrzała jak bramy do piekła

Mocno się wrzynał w kieszeni nabój

A każda chwila się w wieczność wlekła

Strasznie pan dostał, panie majorze

Jak mi Bóg miły-nie mogło być gorzej

Krew się przelała przez głębokie rany

Archanioł Gabriel otworzył bramy

Pozdrówcie ode mnie Świętokrzyskie góry

Szepnął i skonał major Ponury

Skonał i odszedł, odnalazł swe góry

Sercem bohater - major Ponury

16 czerwca 1944 r. w Jewłaszach nad Niemnem w walce z Niemcami zginął Jan Piwnik "Ponury" - cichociemny, szef Kedywu Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK; legendarny dowódca partyzanckich zgrupowań w Górach Świętokrzyskich i oddziału dywersyjnego na Nowogródczyźnie Ten legendarny partyzant był jedną z najbarwniejszych postaci polskiego podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej. Już za życia osoba jego otoczona została nimbem legendy porównywalnej z Hubalową. Dla społeczeństwa Kielecczyzny oraz Nowogródczyzny stała się symbolem niestrudzonej walki ze okupantem".

W wojnie obronnej 1939 r. uczestniczył jako dowódca kompanii w zmotoryzowanym batalionie polowym policji. Internowany na Węgrzech, zdołał uciec i dotrzeć do Francji, gdzie w 1940 r. służył w 4. Pułku Artylerii Ciężkiej. Po klęsce Francji przedostał się do Wielkiej Brytanii. W listopadzie 1941 r., jako jeden z pierwszych cichociemnych, został zrzucony do kraju. Początkowo otrzymał przydział do V Oddziału Komendy Głównej AK, zajmującego się zrzutami lotniczymi. Od maja 1942 r. wchodził w skład "Wachlarza" - elitarnej organizacji ZWZ-AK działającej głównie na terenach położonych poza wschodnią granicą Rzeczypospolitej, która zajmowała się wywiadem i dywersją. W czerwcu 1942 roku objął w niej dowództwo II odcinka w Równem. Aresztowany przez Niemców w Zwiahlu, zdołał uciec z więzienia i przedostać się do Warszawy. 18 stycznia 1943 r. wsławił się brawurową akcją rozbicia więzienia w Pińsku.

Kolejny etap działalności Majora jest jeszcze bardziej pasjonujący. W czerwcu 1943 został szefem Kedywu Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK. Dostał pozwolenie na sformowanie leśnego oddziału partyzanckiego na Kielecczyźnie. Doprowadził do powstania partyzanckiego obozowiska na Wykusie w Puszczy Jodłowej w Górach Świętokrzyskich. Oddział dowodzony przez „Ponurego” przeprowadzał liczne akcje likwidacyjne i dywersyjne wzbudzając popłoch wśród Niemców. Jedną z nich był atak na niemieckie pociągi, wiozące żołnierzy na urlop. Dokonywano także licznych akcji likwidacyjnych w stosunku do kolaborantów, zdrajców i kapusiów, współpracujących z wrogiem. Niestety wiele akcji kończyło się również niepowodzeniami, kilkakrotnie niespodziewanie następowały obławy Niemców na zgrupowania oddziałów na Wykusie. W końcu „Ponury” i Jego ludzie utwierdzili się, w przekonaniu że w oddziale działa konfident. Okazał się nim ppor. Jerzy Wojnowski ps. „Motor”. To właśnie za sprawą jego donosów do gestapo wielokrotnie Niemcy byli szybsi. Dla Piwnika był to cios tym większy, że darzył Wojnowskiego wielkim zaufaniem i sympatią. Ostatecznie rozstrzelano go 28 stycznia 1944 roku. 2 stycznia 1944 „Ponury” został odwołany przez pułkownika „Nila” z funkcji dowódcy zgrupowań. W maju 1944 został mianowany dowódcą VII batalionu 77. pułku piechoty AK. Na swoim koncie miał m.in zdobycie niemieckich punktów obrony w Wasiliszkach i Skrzybowcach. Poległ 16 czerwca 1944 r. pod Jewłaszami nad Niemnem w ataku na niemieckie bunkry. „Ja nie wyżyję, pożegnajcie ode mnie wojsko, pozdrówcie Góry Świętokrzyskie, pożegnajcie Kresy. Powiedzcie żonie i rodzicom, że ich bardzo kochałem, i że umieram jako Polak...” –  miał powiedzieć Jan Piwnik tuż przed śmiercią.Został pochowany na wiejskim cmentarzu we wsi Wawiórka. 19 czerwca ruszył w kierunku osady Wawiórki żałobny kondukt. Dziewięć wozów chłopskich przybranych zielenią i barwnymi samodziałami a na nich trumny poległych, pierwsza Ponurego przybrana flagą narodową i barwami krzyża Virtuti Militari. Kondukt pogrzebowy liczył prawie 6 kilometrów. Mogiłą Majora opiekowała się miejscowa ludność polska. O "Ponurym" nie można było mówić i pisać przez wiele lat po wojnie. Nawet po 1956 r. nie brakowało takich, którzy starali się nie dopuścić do popularyzacji tej postaci. Byli żołnierze "Ponurego" przez długi czas daremnie zabiegali o sprowadzenie jego prochów z Białorusi do kraju i godne ich pochowanie na ojczystej ziemi. Udało się to dopiero w 1987 r. Prochy "Ponurego" ekshumowano z cmentarza w Wawiórce i złożono w klasztorze w Wąchocku. Uroczysty pogrzeb jednego z najsłynniejszych polskich partyzantów odbył się między 10 a 12 czerwca 1988 r. Urna z jego prochami została najpierw przewieziona z klasztoru w Wąchocku do rodzinnej wioski Janowice. Potem trafiła do wioski Michniów, która w latach wojny była bazą oddziałów partyzanckich. W pogrzebie prochów "Ponurego" uczestniczyli jego dawni podkomendni, a także byli żołnierze Armii Krajowej z innych części Rzeczypospolitej. Stawiło się wtedy 70 pocztów sztandarowych różnych formacji AK. Jan Piwnik "Ponury" odznaczony był Orderem Virtuti Militari kl. V oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych.  /opr.M.I./