Z biuletynu

WAŻNE DLA NAS – SPOTKANIE INFORMACYJNE W SPRAWIE BREXITU – W niedzielę 26 stycznia po sumie na dużej sali odbędzie się spotkanie informacyjne w sprawie Brexitu oraz wymogów formalnych dotyczących obywateli krajów członkowskich EU i statusu osiedleńczego. Spotkanie będzie prowadzone w języku polskim i będzie składało się z części informacyjnej oraz części dyskusyjnej (pyt. i odp.). Zapraszamy!!!


KATECHEZA PRZYGOTOWAWCZA DO BIERZMOWANIA

Katecheza 7. odbędzie się: Prosimy o przynoszenie ze sobą katechizmów.

9 LUTEGO 2020 ROKU W NIEDZIELĘ PO SUMIE O GODZ.12:00
Termin Bierzmowania – 17 maja niedziela – Ks. bp. Wiesław Lechowicz.


Oto zbliża się kolejna rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Miejsce to było piekłem na ziemi. Myśląc o Auschwitz, mamy przed oczami komory gazowe i piece krematoryjne, więźniów w pasiakach. Często stereotypowe obrazy, choć prawdziwe, stają nam na drodze poznania wielu ciekawych historii związanych z obozem i spojrzenia na samo Auschwitz z innego punktu widzenia. Często zapominamy o genezie macierzystego obozu i celu stworzenia jego kilkudziesięciu podobozów. W książce „Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie”, czytamy: „Pierwotnym celem jego budowy w 1940 roku było utorowanie drogi do większego imperium na wschodzie. Żydów trafiających do Auschwitz planowano wysłać na wschód jako robotników przymusowych i zamęczyć pracą przy budowie niemieckiego imperium na podbitych ziemiach sowieckich. Funkcja obozu uległa zmianie po wprowadzeniu w życie doktryny „ostatecznego rozwiązana”. Wtedy zjawisko grabieży osiągnęło swoje apogeum. Bydlęce wagony wiozły do nowo wybudowanego obozu w Birkenau nie tylko dziesiątki tysięcy Żydów, ale również setki tysięcy kilogramów ich dobytku. Wieźli oni w dozwolonych 30 kilogramach żywność, ubrania, kołdry, garnki czy dywany, ale również specjalistyczne sprzęty, takie jak:  fotele dentystyczne, aparaty rentgenowskie czy narzędzia zegarmistrzowskie. Część dóbr, m.in. żywność czy ubrania, przeznaczono na funkcjonowanie obozu. Najlepsze produkty wysyłano do Rzeszy, przekazywano przesiedleńcom oraz folksdojczom. 30 kwietnia 1944 roku np. z Auschwitz wysłano dwie przesyłki zawierające m.in. 124 940 złotych, 20 415 rubli, 1858 lei rumuńskich, 825 franków belgijskich, 576 koron czeskich oraz ponad 1,5 kg złota i 4,5 kg srebra, 1,8 g brylantów, ponad 66 g innych szlachetnych kamieni.

Auschwitz to także mordercza praca ludzka. Najpierw dla niedużych zakładów, a potem dla koncernów. Pisałam już o tym, prezentując listę znanych i lubianych, z których usług korzystamy dziś, nie zaglądając im w przeszłość. Niekwestionowane pierwszeństwo wśród nich miało przedsiębiorstwo IG Farben, zajmujące się produkcją kauczuku syntetycznego. W szczytowym okresie produkcji, zatrudniano tam 11 tys. więźniów, pracujących po kilkanaście godzin dziennie. Chociaż wydajność więźniów była niska ze względu na złe warunki, głód i choroby, zyski były satysfakcjonujące. Mniejsze przedsiębiorstwa SS przekazywały państwu 0,3 marki dziennie za dzień pracy jednego osadzonego. Tymczasem IGF płaciło w zależności od umiejętności więźnia od 3 do 4 marek. A więc spojrzenie na Auschwitz, jako na dochodowy biznes III Rzeszy. A można jeszcze inaczej.

Opisywanie rzeczywistości obozów koncentracyjnych, to zagłębianie się w zupełnie obcy, rządzący się własnymi prawami świat, tak fantastycznie opisany przez T. Borowskiego. Czy coś jeszcze może nas zaskoczyć? Może. Polecam Państwu książkę „Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach”. Niekoniecznie do czytania przed snem. Dowiedziałam się z niej np., że w Auschwitz pracowała akuszerka, która osiągała lepsze wyniki, niż najbardziej renomowane niemieckie kliniki. Nazywała się Stanisława Leszczyńska, a do obozu trafiła za pomoc udzielaną Żydom. W Auschwitz porody przyjmowała na przewodzie kominowym biegnącym wzdłuż baraku. Zamiast sterylnego prześcieradła miała brudny koc, który aż ruszał się od wszy. Mimo to rezultaty jej działania zadziwiły samego doktora Mengele. Akuszerka zdołała odebrać z powodzeniem wszystkie porody i żadna matka, ani żadne nowonarodzone dziecko nie zmarło w trakcie rozwiązania.

Zadziwiło mnie to, że  więźniowie Auschwitz w wolnych chwilach urządzali sobie potajemnie „poranki artystyczne” na  „scenie” zrobionej z koców. Tam  więźniowie-artyści śpiewali obozowe kuplety. Wygłaszali też monologi i recytowali wiersze. organizowano tam prawdziwe widowiska estradowe czy wręcz cyrkowe. W potajemnym teatrzyku występowali mimowie, akrobaci, klauni, a nawet iluzjonista.

Nie wiedziałam, że w bliskim sąsiedztwie obozu Niemcy zamierzali zbudować idealne nazistowskie miasto. W miejscu Oświęcimia miał powstać wzorcowy aryjski ośrodek. Budującym idealne miasto Niemcom sąsiedztwo największej fabryki śmierci w dziejach wcale przy tym nie przeszkadzało. Nie wiedziałam też, że esesmanom wybudowano specjalny ośrodek wypoczynkowy, by nie upijali się w publicznych gospodach na oczach Polaków. Inny interesujący fakt, to ten, że największy bunt w historii obozu wzniecili więźniowie uważani przez swoich towarzyszy niedoli za kolaborantów, czyli pracownicy Sonderkommando. Zachęcam do lektury, bo warto.

Inny ciekawy temat związany z Auschwitz, to jego losy po wojnie. Sowieci a konkretnie NKWD, w Auschwitz-Birkenau, w dawnej części kobiecej założyło obóz nr 78 istniejący do 1946 r. Tu obok żołnierzy, licznie przetrzymywano też cywili, w tym Polaków. Wszyscy pracowali przy demontażu okolicznych fabryk (np. wspomnianej już  IG Farben). Straże nie prowadziły celowej eksterminacji, jeńców gnębiły jednak głód i przemęczenie. Śmiertelność nie była, jak na standardy sowieckie lub nazistowskie, specjalnie wysoka, ale jednak. Ciekawe są jednak historie, związane z tym okresem jak choćby ta: „Krematoria, ponieważ miały płaskie dachy, posłużyły bolszewikom jako parkiety do dzikich tańców, które urządzali w rytm harmoszek” (prof. Zygmunt Woźniczka). Warto wiedzieć, że bolszewicy zdemontowali nawet z obozowej bramy słynny napis „Arbeit macht frei”. W ostatniej chwili, gdy był już zapakowany do skrzyni i gotowy do wywiezienia do Sowietów, polskim strażnikom udało się go „odkupić” za kilka butelek wódki… Do powojennych losów obozu wrócę jednak w osobnym artykule. Zbliża się kolejna rocznica wyzwolenia Auschwitz. Pamiętamy, pamiętać będziemy i nie zapomnimy. (M.I.)


ZABAWA WALENTYNKOWA – Zapraszamy w sobotę 15 lutego na doroczną zabawę walentynkową Super muzyka, pyszne jedzenie, fajni ludzie:-) Organizatorzy, ci co zawsze.  Bilety w sklepiku. Szczegóły na plakacie.