Polska Parafia Rzymsko-Katolicka w Leeds pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i Św. Stanisława Kostki

Z ostatniej chwili

SPOTKANIE - nr 2 - MINISTRANTÓW I KANDYDATÓW

odbędzie się w najbliższą sobotę 27 czerwca po zajęciach szkolnych o godz.13:05 w kościele. Zapraszamy Dzieci Komunijne które zgłosiły się do Służby Ołtarza oraz dzieci i młodzież, którzy pragną rozpocząć przygotowania do tej posługi liturgicznej.

ZAPISY DZIECI I KOMUNIJNYCH NA KATECHEZĘ - 2015/2016

Prosimy rodziców dzieci, którzy pragną przygotować Je do Pierwszej Komunii Świętej w naszej Parafii lub w polskich parafiach rodzinnych, aby zgłosili swoje pociech na katechezę do 15 sierpnia br. u Ks. Proboszcza. Prosimy wypełnić formularz zgłoszeniowy ze strony Internetowej Parafii i osobiście złożyć go w zakrystii na ręce duszpasterza.

WYCIECZKA NAD MORZE DO BRIDLINGTON

Polskie Day Centre organizuje w poniedziałek 6-go lipca
całodzienną wycieczkę na morze do Bridlington. Dla członków Day Centre koszt wycieczki wyniesie symbolicznego £1.00 zapisu.
Więcej informacji w dziale PARAFIA - Komunikaty Parafialne. Zapraszamy!

CZWARTKOWE PORANKI PRZY KAWIE W NASZYM OŚRODKU

w każdy czwartek odbywają się w naszym Ośrodku "poranki przy kawie" od godz. 10:00 do 12:00
Zapraszamy!

z Biuletynu ...



Kazimierz Helon - Parafianin z Leeds - od 2012r. wolontariusz Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego ,,Młodzi Światu’’   w Krakowie, od 2013 student Papieskiego Uniwersytetu im. Jana Pawła II w Krakowie na kierunku Nauki o Rodzinie, obecnie w trakcie przygotowań do wyjazdu jako świecki misjonarz na do Sudanu Południowego – odpowiada na pytania.

 

 

              

Skąd wziął się u Ciebie pomysł wyjazdu na misje?

Może się to wydawać dziwne, ale to akurat jest największa tajemnicą dla mnie - tak samo jak to, że udało mi się wytrwać i dotrzeć do momentu złożenia podania o wyjazd. Nie było to łatwe, bo pomysł przyszedł kiedy już mieszkałem w Anglii, a wolontariat jest w Krakowie. Potem doszły do tego jeszcze studia i cotygodniowe loty do Polski. Wytrwałem - ale jakim cudem, to już mogę się tylko domyślać. Tak samo mogę się tylko domyślać skąd wziął się pomysł na wyjazd, bo nawet nigdy nie miałem nic wspólnego z misjami, ani z misjonarzami i nie znałem też nikogo kto chociażby był w Afryce. Nie czytałem też Kapuścińskiego, ani nie oglądałem Cejrowskiego. Wiedząc to musiałem w końcu stwierdzić, że to nie ja jestem pomysłodawcą. Odpowiedź na to jakim cudem doszedłem do tego momentu znajduję tu - Flp 4,13.

Dlaczego wybrałeś Sudan?

O tym, że jadę do Sudanu Południowego dowiedziałem się już po złożeniu podania o wyjazd podczas rozmowy z prezesem wolontariatu, Ks. Adamem Parszywką oraz z naszą Panią koordynator Katarzyną Mierzejewską. To oni zadecydowali gdzie pojadę, ale pamiętam, że na początku przygody z wolontariatem bawiłem się w wybieranie krajów do których chciałbym pojechać. Kierowałem się wtedy kryteriami typu: by mówili tam po angielsku oraz by było tam morze by ,,na jakiś urlop wyskoczyć w międzyczasie’’. Zmieniało się to, gdy zaczynałem rozumieć istotę wyjazdu misyjnego. W ten sposób najpierw zmieniały się kryteria wyboru, a potem całkowicie zrezygnowałem z wybierania czegokolwiek. Powiedziałem w pewnym momencie, że bez słowa pojadę tam, gdzie mnie pośle Pomysłodawca.

Czy się nie boisz?

Myślę, że strach jest odwrotnie proporcjonalny do wiary w Boga. Tak było od początku i tak jest teraz także u mnie. Jak do tej pory, nie bałem się ani razu. Ktoś obliczył, że słowa pokrzepienia ,,nie lękajcie się’’, ,,nie trwóżcie się’’ pojawiają się w Biblii 365 razy i jeśli temu wierzyć wystarczy mi na każdy dzień gdybym zaczął się bać. Też z natury nie jestem osobą strachliwą, a wręcz nie lubię tego uczucia i gdy się pojawia wychodzę mu na spotkanie najodważniej jak potrafię w danej chwili.

Na czym będzie polegała Twoja pomoc?

Nie mam jeszcze wytyczonych obowiązków. Około dwóch tygodni temu wysłaliśmy nasze CV z kolegą Bartkiem Wróblewskim, z którym razem jedziemy na tą samą placówkę. Na pewno będę pracował z dziećmi i młodzieżą, bo to placówka salezjańska. Na miejscu znajduje się szkoła techniczna Don Bosco Vocational Training Centre i domyślam się, że na podstawie mojego CV zostanie mi przydzielony obowiązek uczenia jednego z 7 zawodów których tam nauczają. Spodziewam się, że może to być stolarstwo bądź informatyka. Wszystko będzie zależało od potrzeb szkoły i moich kwalifikacji. To do południa. Popołudniami natomiast moim obowiązkiem będzie organizowanie zajęć edukacyjnych i sportowych dla ,,Chłopców Ulicy’’. Jest to grupa około 100 chłopców w wieku od 8 do 25 lat, którym z jakichś powodów przyszło żyć na ulicy. Moim obowiązkiem będzie też przyrządzanie dla nich posiłków, a także udzielanie im pierwszej pomocy przedmedycznej, gdy zajdzie taka potrzeba - gdy np. ulegną wypadkowi, bądź podczas bójki któryś z nich dozna obrażeń, bądź w przypadku chorób skórnych. Wspominam o tym ponieważ z opowiadań koleżanki, która pracowała z tymi chłopcami wiem, że takiej pomocy chłopcy potrzebują prawie codziennie. Będą też wspólne modlitwy. Tradycją już tam jest, że przed każdym posiłkiem jest odmawiany Różaniec i co cieszy najbardziej, gdy się o tym słyszy to chłopcy sami czuwają nad tym by był on odmawiany.

Jak ważna jest dla Ciebie wiara?

Chyba się dużo nie pomylę gdy powiem, że wiara jest moim motorem napędowym. Wiara nadaje też mojemu wyjazdowi na misję sens – i nie tylko wyjazdowi, bo też mojemu życiu. Gdybym stracił wiarę, straciłbym też sens. Oczywiście czasem dotyka mnie spadek wiary, ale wtedy mam jeszcze nadzieję i miłość, a Pan Bóg tak to właśnie pięknie umyślił, że zawsze któraś z tych trzech w nas zostaje i pomaga reszcie przyjść z powrotem.

Czy chciałbyś coś przekazać osobom, które zastanawiają się nad wyjazdem na misje?

Polecam im zrobić pierwszy krok czyli napisać e-mail, albo zadzwonić do Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego ,,Młodzi Światu’’ i opowiedzieć o swoim pragnieniu. Z autopsji wiem, że oni pokierują, zaproszą, dadzą się poznać i z chęcią też poznają każdego. Dodam także, że bycie wolontariuszem to piękna przygoda dla każdego. Odczucie subiektywne, ale jak kalką odbite w każdym wolontariuszu. Polecam zrobić pierwszy krok. Z Panem Bogiem.

Podstawowym sposobem pomocy misjonarzom jest modlitwa za nich, za miejsca w których się znajdują, jak i za ludzi którym pomagają. Drugą ważną kwestią jest pomoc finansowa dla potrzebujących. Kiedy misjonarz wyjeżdża nigdy nie jedzie z pustymi rękami, a zawsze zabiera ze sobą kilka rzeczy dla ludzi, którym będzie pomagał. Dla Kazimierza będą to takie przedmioty jak: latarki, gry edukacyjne dla dzieci, farby czy też koszulki do grania w piłkę nożną i koszykówkę.

Jeżeli chciałbyś pomóc dofinansować ten cel, oto Konto: Bank PEKAO 17 1240 4533 1111 0000 5423 3120 i jako tytuł wpłaty proszę wpisać „Darowizna na cele misyjne, Kazimierz Helon”.

Czytaj wiecej [ >>> ]

Informacja


Msze Święte

NIEDZIELA:   9.30, 11.00, 19.00
Poniedziałek:10.00
Wtorek: 10.00
Środa: 11.00
Czwartek: 10.00, 19.00
Piątek: 10.00, 19.00
Sobota:   8.30, 18.30

wiecej >>>

Wydarzenia


Zapraszamy na wycieczkę do Edynburga!


Znajdź nas ...


Newton Hill Road
Leeds
LS7 4JE