Z ostatniej chwili

SPOTKANIE Z KANDYDATEM NA PREZYDENTA RP W LEEDS

Komitet Wyborczy Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pawła Kukiza zaprasza na spotkanie z Kandydatem w poniedziałek 13-go kwietnia, o godz. 20.00 do Polskiego Ośrodka Katolickiego w Leeds. 


"Jeszcze rosną drzewa które to widziały


jeszcze ziemia pamięta kształt buta, smak krwi


Niebo zna język w którym komendy padały


nim padły wystrzały którymi wciąż brzmi" 

(Jacek Kaczmarski)

75 lat temu, 3 kwietnia 1940 roku, ruszył pierwszy transport śmierci z sowieckiego obozu jenieckiego w Kozielskudo Katynia koło Smoleńska. Dwa dni później NKWD rozpoczęło likwidację obozów w Starobielsku i Ostaszkowie.

W wyniku Zbrodni Katyńskiej zamordowano około 22 tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej. Było wśród nich 14,5 tys. jeńców wojennych – oficerów i policjantów – z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 7,3 tys. więźniów aresztowanych w okupowanej przez ZSRS wschodniej części Polski. Oficerów z obozu kozielskiego rozstrzelano w Katyniu, tych ze Starobielska – w Charkowie, natomiast policjantów z Ostaszkowa – w Kalininie. Egzekucję więźniów przeprowadzono w więzieniach w Mińsku, Kijowie, Charkowie i Chersoniu.

Do odpowiedzialności za zbrodnię katyńską władze ZSRR przyznały się – po 50 latach zaprzeczeń – dopiero w 1990 r. Kiedy więc w 1990 r. Michaił Gorbaczow przyznał, że zbrodni tej dokonało NKWD, można było mieć nadzieję, iż droga do poznania całej prawdy stanęła otworem. Tak się nie stało – nadal nie wiadomo, jak wyglądało zamordowanie 4410 polskich oficerów w Katyniu. Czy wszystkich mordowano nad dołami śmierci w Lesie Katyńskim? Czy odczytywano im wyroki? Czy byli przewożeni bezpośrednio na miejsce egzekucji, czy też może przebywali wcześniej w siedzibie NKWD? Gdzie i jak zabito 7305 więźniów na mocy słynnego rozkazu z 5 marca 1940 r. Wiemy, że egzekucje na sowieckiej Ukrainie w Kijowie, Charkowie i Chersoniu objęły co najmniej 3435 oficerów, ale pytanie, gdzie i jak ich zabito, pozostaje otwarte. Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że ich szczątki zostały pogrzebane w lesie koło Bykowni pod Kijowem, co potwierdzają znalezione tam przedmioty. W latach 1988-1989 przeprowadzono badania cmentarzyska, podczas których znaleziono  rzeczy należące do polskich obywateli. Wśród znalezisk (...)jest męski grzebień, na którym więzień wydrapał słowa: "Ciężkie chwile więźnia. Mińsk 25 IV 1940. Myśl o was doprowadza mnie do szaleństwa. 26 IV. Rozpłakałem się - ciężki dzień". Obecnie aż albo jedynie 860 nowych biogramów polskich obywateli znalazło się na rekonstruowanej tzw. białoruskiej liście katyńskiej, jednej z największych tajemnic zbrodni NKWD z 1940 r. Dotyczy ona co najmniej 3870 polskich obywateli zamordowanych w 1940 r. przez NKWD na terenie sowieckiej Białorusi. Jest ona tworzona i aktualizowana głównie na podstawie informacji napływających od rodzin zaginionych i innych bliskich im osób. Informacje te są następnie weryfikowane i uzupełniane na podstawie dostępnych publikacji, danych urzędowych przechowywanych w archiwach i instytucjach w Polsce oraz za granicą. W pracy wykorzystano m.in. ekspertyzę Ośrodka Karta wykonaną na zlecenie Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, a także dane pochodzące z Księgi ewidencji osób odkonwojowanych w latach 1939–1940 przez konwoje specjalne 15. brygady wojsk konwojowych NKWD ZSRR, która stacjonowała na sowieckiej Białorusi.

Ujawnienie białoruskiej listy katyńskiej - obok odtajnienia całej dokumentacji rosyjskiego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej, zmiany jej kwalifikacji prawnej oraz rehabilitacji prawnej wszystkich ofiar - jest najważniejszym polskim postulatem wobec Rosji dotyczącym mordu NKWD z 1940 r.

Dziś wiemy już  o mordzie katyńskim wiele. Jest to prawda ciężka. I po częstokroć brudna. Znamy fakty, które przytłaczają swą przyziemnością. Wiemy np. że komando zabójców przyjechało z Moskwy do Kalinina  – przed rewolucją noszącego nazwę Tweru – specjalną salonką. Na czele grupy stał Wasilij Błochin, najsłynniejszy kat w historii Związku Sowieckiego. Przywieźli ze sobą walizkę pełną pistoletów Walther, amunicję i kilka skrzynek wódki. Praca, którą mieli wykonać, wymagała wypicia dużej ilości alkoholu. Katów było grubo ponad stu. Ofiar – ok. 22 tysiące. Mordercy byli różnej narodowości, różnej pozycji zawodowej i różne powodowały nimi motywy. Różnie także reagowali na dokonane zbrodnie. Na jednych mord nie robił większego wrażenia. Inni rozpijali się, chorowali na schizofrenię, popełniali samobójstwa. Wszystkich jednak łączy jedno – żaden z morderców Polaków nie został pociągnięty do odpowie

 

Msze ¦więte

NIEDZIELA: 9.30, 11.00, 19.00
   
Poniedziałek: 10.00
Wtorek: 10.00
Środa: 11.00
Czwartek: 10.00, (19.00*)
Piątek: 10.00, 19.00
Sobota:   8.30, 18.30
* - maj, pazdziernik

wiecej >>>

Wydarzenia


Zapraszamy na wycieczke do Edynburga!


Znajdz nas ...


Newton Hill Road
Leeds
LS7 4JE


 
COPYRIGHT © Parafia Leeds 2014 | Strona A | Administrator strony